Dwoch doroslych facetow. Oboje na powaznych, ba, najpowazniejszych stanowiskach w 40 milionowym kraju, ktory ostatnimi czasu wykazuje nawet ambicje bycia lokalnym liderem w swojej czesci Europy ...
Mowa o realnych przywodcach naszego kraju, ktorzy ostatnio wiecej czasu spedzaja na udowadnianiu opinii spolecznej ktory z nich jest wiekszym mezem stanu - narazajac nas przy tym na smiesznosc - niz rzetelnym wykonywaniem swoich obowiazkow.
Przeciez nie trzeba byc zawodowym dyplomata aby wiedziec, ze prowokowanie dyskusji miedzy premierem a Prezydentem na forum ogolnopoplskich mediow, gdzie odbedzie sie podpisanie umowy w zwiazku z tarcza antyrakietowa, swiadczy jedynie o zasciankowosci naszego kraju. Z reszta nazywanie prostego zabiegu administracyjnego "uroczystoscia" powiewa juz lekka przesada. Kiedy juz wyjasnila sie tajemnica miejsca, przyszla kolej na kolejny boj - zaproszenie Prezydenta, ktory coraz czesciej zachowuje sie jak rozkapryszony smarkacz. Tym razem wyrazil swoje niezadowolenie ustami pana Urbanskiego, ze zaproszenie zamiast w Poniedzialek dotarlo dopiero we Wtorek ...
Panie Prezydencie pora w koncu zrozumiec ze w polityce karty rozdaje ten z wyzszym slupkiem popracia ... Pana slupek ostatnimi czasy nie imponuje co powinno sklonic do wyciagania wnioskow.
Panowie, dajcie sobie juz spokoj z tymi przepychankami i skupcie sie w koncu na spojnej promocji Polski jako kraju silnego i powaznego. Rozumiejac Donalda Tuska i jego kampanie prezydencka ktora rozpoczal jeszcze zanim zostal premierem, jako prosty obywatel prosze jedynie o dyskutowanie tego typu spraw w zaciszu gabinetow, bo niewiadomo jakie kolejne umowy przyjdzie nam negocjowac juz wkrotce.
wtorek, 19 sierpnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz